Każda panna młoda marzy o tym, by na swym ślubie wyglądać wyjątkowo i najlepiej jak tylko można. Nic w tym dziwnego, ponieważ ten dzień życia jest wspominany praktycznie przez całe życie, utrwalany na zdjęciach oraz filmach, a także w tym dniu kobieta znajduje się w stałym centrum uwagi wszystkich gości. By faktycznie móc spełnić swoje marzenie i wyglądać przepięknie warto pamiętać, że istnieje kilka błędów, które mogą sprawić, że się tak nie stanie, jeżeli nie przewidzimy konsekwencji swego postępowania.

Przedślubne decyzje

Dzień czy dwa przed ślubem najlepiej nie eksperymentować z nowym kolorem włosów, ponieważ może się oo kazać zupełnym niewypałem, a co a tym idzie, trzeba będzie go zmieniać do momentu, aż znów uzyska się dawną fryzurę. Może to bardzo nadwyrężyć kondycję włosów i je zniszczyć. Włosy można oczywiście pofarbować przed ślubem, ale warto to zrobić na przykład na tydzień wcześniej, by farbę zdążyć ewentualnie wywabić jeszcze ze skóry, stosując kolor, którego się używało do tej pory. Takie postępowanie będzie najbezpieczniejsze. Na kilka godzin przed ślubem lepiej także nie stosować samoopalacza. Pomarańczowa twarz to chyba jedna z najgorszych rzeczy związanych z urodą, która może się przydarzyć pannie młodej. Nie należy zapominać, że koloru z twarzy nie da się usunąć w przeciągu kilku godzin a kosmetyczka będzie także miała spor problemy z zakryciem tego makijażem. Kolejnym błędem, który można z nieświadomością konsekwencji popełnić na dzień czy dwa przed ślubem jest mechaniczne oczyszczanie twarzy. Mogą po nim pozostać stany zapalne, a pogorszenie stanu cery czasami ciągnie się nawet tydzień, szczególnie jeżeli trafimy w ręce nieprofesjonalnej osoby zajmującej się pielęgnacją cery.