W ferworze przygotowań ślubnych, wiele panien młodych zdaje sobie sprawę, że jeszcze trzeba byłoby zgubić przynajmniej kilka kilogramów by w sukni prezentować się lepiej, czy aby gorset mógł być ciaśniej zawiązany. Jednakże dwa czy trzy miesiąca to zdecydowanie za późno, by odchudzać się z myślą utraty kilku kilogramów. Oczywiście można wybrać radykalną głodówkę, ale to z pewnością poskutkuje efektem jo- jo i już kilka miesięcy po uroczystości, stara waga może wrócić z nawiązką. Nie oznacza to, że przez dwa miesiąca nie można schudnąć w ogóle, ponieważ jest to wytaczająca ilość czasu, by lekko wysmuklić ciało. Warto pamiętać, by nie nakładać sobie dużych wyrzeczeń żywieniowych w tym czasie, ponieważ braki składników odżywczych połączone ze stresem mogą skutkować komplikacjami zdrowotnymi.

Rozsądne podejście

Na jak najdłuższy okres przed ślubem warto porzucić słodycze, białe pieczywo, napoje gazowane i cukier w czystej postaci. To z pewnością sprawi, że 2-3 kilogramy stracimy mimochodem. Ponadto do diety należałoby wprowadzić więcej warzyw. Na przykład na kolację trzeba zawsze spożywać sałatkę lekko skropioną oliwą i posypaną ziołami. Można także podkręcić przemianę materii spożywając ostre przyprawy oraz ocet jabłkowy. Dodatkowo przyda się pocie co najmniej szklanek wody dziennie. To pomaga wypłukiwać z organizmu toksyny, a także sprawia, że czujemy się mniej głodne. Przed ślubem warto także codziennie chodzić na spacery. To nie tylko pomoże gubić kilogramy, ale jest także idealnym sposobem na odstresowanie. Jeżeli już uzyskamy pewne efekty, nie warto ich niweczyć po tym wielkim dniu. Być może jest to dobry czas na to, by zachować dobre nawyki żywieniowe już na zawsze. Nowa droga życia nie musi oznaczać jedynie małżeństwa, ale może się wiązać także ze zdrowym odżywianiem.