Mieliśmy okazję poznać Justina Biebera jako dość dobrego wokalistę. 16-letni artysta dość szybko stał się bardzo popularny. Jego piosenki są hitem na YouTube. Biją one nieustannie wszystkie rekordy oglądalności. Ciężko jest sobie wyobrazić, ale najbardziej znany utwór „Baby” został już wyświetlony ponad dwieście pięćdziesiąt milionów razy. Na tej podstawie jasno można napisać, że Justin Bieber jest kimś, kto wzbudza emocje. Ludzie go kochają albo krytykują.

Nawet polskie portale internetowe mogą nam zobrazować to, jak bardzo zróżnicowane jest społeczeństwo pod względem JB. Wzbudzanie emocji pozwoliło młodemu Kanadyjczykowi na wybicie się z tej zwykłej szarości i stanie się światową gwiazdą. Justin zdaje sobie sprawę, że w muzyce osiągnął już bardzo dużo i ciężko będzie mu tworzyć kolejne utwory, dlatego też chce nieco zmienić swoje podejście do życia. możemy zauważyć, że dla Biebera muzyka jest nieco mniej ważna w ostatnim czasie. Pomimo tego, że nastolatek ciągle koncertuje, swoją uwagę poświęca mediom oraz pokazywaniu się przed kamerami. Justin Bieber zapowiedział już, że będzie nagrywał film o samym sobie. To nie jedyna jego rola aktorska, bowiem Kanadyjczyk ma już uzgodniony kolejny występ – tym razem w popularnym amerykańskim serialu „CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas”. Może i jest to dość dziwne zachowanie, bo wokalista zdaje się odchodzić od muzyki, jednakże prawdopodobnie jest to bardzo dobry krok. Pokazywanie się w telewizji jest kluczem do zdobycia sławy oraz zapisania się na stale w głowach odbiorców.