Makijaż ślubny to aspekt na który będzie zwracać uwagę praktycznie każdy gość, więc powinien on przede wszystkim podkreślać urodę panny młodej oraz przetrwać wzruszenia w czasie uroczystości zaślubin a także szaloną całonocną zabawę. By tak było, musi być wykonany profesjonalnymi kosmetykami przez zawodową wizażystkę lub makijażystkę, która dopasuje do karnacji panny młodej, jej koloru włosów, sukni, bukietu czy nawet osobowości. Jakie błędy nie do wybaczenia są często popełniane w makijażach ślubnych, jeżeli panna młoda nie zdecyduje się na oddanie w ręce prawdziwego specjalisty, a zechce obciąć koszty w tym zakresie?

Makijażowe porażki

Bardzo częstym błędem jest niedobranie koloru podkładu do karnacji panny młodej. Zwykle na skutek nieumiejętnego makijażu bohaterka dnia ma zbyt ciemny i odcinający się na tle szyi podkład, który na tle białej sukni wydaje się jeszcze ciemniejszy. Innym karygodnym błędem jest nałożenie zbyt dużej ilości podkładu, korektora albo kamuflażu, na skutek czego uzyskuje się bardzo brzydki efekt maski. Z daleko a zdjęciach może wyglądać to dobrze, lecz z bliska makijaż nie prezentuje się atrakcyjnie, ponieważ jest go po prostu za dużo. Kolejną porażką jest dobór perłowych i bardzo błyszczących ceni i nałożenie ich na całą powiekę, aż pod łuk brwiowy. Chociaż tego rodzaju makijaże były modne kilkanaście lat temu, nigdy nie wyglądało to atrakcyjnie, a wręcz kiczowato. Nie zmieniło się to do dziś. Wizażysta, który do czegoś takiego dopuszcza na pewno nie może nazywać się profesjonalnym. Jeszcze jedną karygodną praktyką, wartą wspomnienia jest utrwalanie makijażu lakierem do włosów. Choć może wydawać się to szokujące, niektóre kosmetyczki nadal tak robią, mimo że na rynku istnieje wiele środków, które są do tego przeznaczone. Nie trudno wyobrazić sobie, co lakier może uczynić na skórze panny młodej, oblepiając ją. Może się to skończyć uczuleniem i wysypką i pani będzie miała szczęście, jeżeli zdarzy się to kolejnego dnia, już po ślubie.