Spóźnialstwo to cecha lub nawyk, który należy do bardzo nielubianych społeczeństwo, jednakże spora jego część niestety je przejawia. O ile w sytuacjach prywatnych małe spóźnienia można przełknąć, to w tych oficjalnych, do jakich należy na przykład ślub, nie jest to dobrze widziane nawet jeżeli jesteśmy tylko gośćmi, a co dopiero powiedzieć o tym, gdyby na własne zaślubiny spóźniła się osoba, która jest jednym z głównych bohaterów dnia. Oczywiście czasami może zdarzyć się nieprzewidziany losowy wypadek, ale zazwyczaj spóźnienie wynika z niedbalstwa. Dlaczego można powiedzieć, że jest to zaniedbanie, do którego nie można dopuścić?

Dezorganizacja i nieprzyjemne odczucia

Po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że jest to brać szacunku zarówno dla przybyłych gości, jak i przede wszystkim dla przyszłego współmałżonka. Ponadto sprawiamy problem urzędnikowi państwowemu lub księdzu, ponieważ zazwyczaj kilka ceremonii jest zaplanowanych jedna po drugiej i przesunięcie jednego ślubu powoduje dużą dezorganizację. Co więcej nasze spóźnienie nie będzie dobrze widziane na sali weselnej, gdzie ciepły posiłek jest zwykle przygotowywany na daną godzinę. Jak zapobiec tego rodzaju wpadce? Najlepiej jest zaplanować sobie o wiele wcześniejszy wyjazd do urzędu czy kościoła. Należy wziąć pod uwagę korki uliczne, wypadki czy zdarzenia, które mogą spowodować, będziemy musieli wrócić do domu. Przy dobrym zorganizowaniu nie ma mowy, abyśmy się spóźnili na własny ślub, co byłoby wspomniane z niesmakiem przez gości jeżeli oczywiście wynikałoby z niedbalstwa.