Niewesołe jest życie staruszka

Każdy nieco inaczej definiuje słowa „osoby starsze”. Dla jednych będą to ludzie mający sześćdziesiąt lat, dla innych osoby osiemdziesięcioletnie. Niezależnie od definicji warto pamiętać, że osoby starsze stanowią sporą część społeczeństwa w całej Europie. Żyją wśród nas, ale nie zajmujemy się nimi – mamy własne życie prywatne i zawodowe. Dopiero zastanawiając się nad tym zagadnieniem dostrzegamy, że osoby starsze są dyskryminowane w wielu sytuacjach życia codziennego – w rodzinie (ich zdanie nie jest ważne lub jest lekceważone), w życiu społecznym (nie pracują, ich znajomi umierają, lekarz nie chce przepisać wizyty u specjalisty), a czasem nawet w sklepie, autobusie lub kinie, gdy młodsze osoby drwią z ich poruszania się, wyglądu, czy np. słabego wzroku.

Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn może być wiele: obojętność, pośpiech, brak czasu, ale też brak cierpliwości i zrozumienia dla starszego człowieka. Geriatrów brakuje, nie jest to zbyt popularna specjalizacja medyczna, a lekarze ogólni mają dla pacjenta 10 minut, co nie przekłada się na dobry kontakt z pacjentem. Panuje przekonanie, że po 65 roku życia pacjent nie zasługuje na leczenie – jest to pogląd części lekarzy. Lepiej ratować zdrowie i życie osoby młodej lub w sile wieku, a nie wiekowego staruszka, który i tak lada chwila umrze. Osoby starsze są także klientami drugiej kategorii – po 75, a czasem nawet po 70 roku życia nie mogą już wziąć kredytu, sprzętu na raty. Sprzęty często mają instrukcje obsługi pisane bardzo małym drukiem. Nie są dostępne dla osób starszych. Kolejnym powodem dyskryminacji jest stan majątkowy. Większość emerytów ma bardzo małe emerytury i świadczenia. Z tego powodu nie może pozwolić sobie na wypoczynek, żywność lepszej jakości, leki lub nowy telewizor, gdy zepsuje się stary odbiornik. Wszystko to składa się na smutny obraz wielowymiarowej dyskryminacji osób w wieku podeszłym.

Czy osoby starsze mogą bronić się przed dyskryminacją? Mogą, chociażby zrzeszając się w związkach i stowarzyszeniach emerytów, lub uczestnicząc w zajęciach uniwersytetów trzeciego wieku. Tam są szanowani, mogą porozmawiać ze sobą i wykładowcami, ich zdanie jest ważne i liczy się, ma znaczenie. Sami seniorzy mogą nagłaśniać problem dyskryminacji i sytuowania ich na marginesie. Jednak skuteczne działania, wspierające seniorów w walce z dyskryminacją, mogą skutecznie prowadzić stowarzyszenia oraz organizacje pozarządowe. Kampanie społeczne, wspieranie seniorów, podkreślanie ich doświadczenia życiowego oraz tego, że są potrzebni w społeczeństwie, mogą doprowadzić do zmiany w podejściu do seniorów oraz ich lepszego traktowania przez młodszych ludzi. Dyskryminacja ze względu na wiek jest jednym z rodzajów gorszego traktowania obok dyskryminacji ze względu na płeć, wyznanie, orientację seksualną. Zaczyna się dość wcześnie – już osoby czterdziestoletnie mają problem ze znalezieniem nowej pracy, są uważane za stare, nie mogące nauczyć się niczego nowego. Takie jest podejście części pracodawców i firm. A zatem osoby starsze są dyskryminowanie w zatrudnieniu, na rynku pracy, o ile czterdziestolatek pracę jeszcze znajdzie, to pięćdziesięciolatek wydaje się części firm mamutem i osobą zupełnie zbędną, lepiej zainwestować w dynamicznego absolwenta. Takie podejście dziwi szczególnie w sytuacji wydłużanego obecnie wieku emerytalnego. Gdzie pracować będą osoby sześćdziesięcioletnie? Z czego będą żyły? Coraz więcej w Europie jest osób żyjących pojedynczo, kto im pomoże, gdy osiągną wiek podeszły? Chciałabym tutaj przytoczyć cytat: Dyskryminacja ze względu na wiek to poważny problem już na etapie rekrutacji do pracy. Monitoring ogłoszeń o pracę przeprowadzony przez Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego w 2009 roku wykazał, że na ponad 60 tysięcy przeanalizowanych ogłoszeń w niemal 25 tysiącach stwierdzono nieprawidłowości, które mogą prowadzić do dyskryminacji w zatrudnieniu, z czego aż 10 proc. dotyczyło wieku. Dyskryminacja ze względu na wiek nie dotyczy jednak naturalnie tylko etapu rekrutacji. Do nieuprawnionego różnicowania sytuacji pracowników dochodzi również w odniesieniu do rozwiązywania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Problemem są także limity wiekowe wykonywania niektórych zawodów.

Jak zatem widać dyskryminacja dotyka osoby starszej w największym stopniu, ponieważ jest to dyskryminacja wielowymiarowa i wielowątkowa, może się na siebie nakładać: dyskryminowana starsza kobieta cierpi z powodu co najmniej dwóch rodzajów dyskryminacji: ze względu na wiek i płeć. Może ją dotknąć dyskryminacja z uwagi na stan zdrowia lub problemy z poruszaniem się (np. zbyt wolno wsiada do autobusu, nie jest w stanie przeczytać naklejki na produkcie w sklepie, itp., a takie zachowania mogą powodować gniew i agresję osób młodszych).

Przeciwdziałać dyskryminacji, jak napisałam wyżej mogą organizacje pozarządowe, ale nie wyręczą one państwa. To państwo powinno wprowadzić przepisy walczące z dyskryminacją i wspomagające osoby starsze na rynku pracy. Sposobem może być oferowanie zachęt dla pracodawców zatrudniających seniorów – niższych podatków czy dofinansowania miejsca pracy stworzonego dla osoby starszej. Opieka medyczna, wsparcie socjalne to także domena państwa. Seniorzy sami sobie nie poradzą ze wszystkimi aspektami dyskryminacji. Podsumowując, tylko kompleksowe działania państwa, organizacji pozarządowych, społeczeństwa, rodzin osób starszych mogą dać pozytywne i pożądane efekty. Wszyscy jednak możemy lobbować na rzecz kompleksowego podejścia wiedząc, że za jakiś czas także dołączymy do grona seniorów.