Makijaż ślubny sprawia, że każda kobieta w tym dniu prezentuje się jak królowa, jednakże najlepiej będzie on wyglądał na oczyszczonej wypielęgnowanej cerze. Dlatego program przedślubnego dbania o twarz należy rozpocząć przynajmniej miesiąc wcześniej. Wtedy będzie można wykonać także kilka zabiegów bardziej inwazyjnych, po których panna młoda potrzebuje trochę czasu by dojść do siebie. Jakie zabiegi trzeba wykonać najwcześniej, a jakie można odłożyć na ostatnie dni przed ślubem?

Harmonogram pielęgnacji

Jeżeli planujemy wykonanie mezoterapii igłowej oraz oczyszczania za pomocą kwasów, należy to zrobić przynajmniej miesiąc przed wielkim dniem. Po tychże zabiegach skóra jest podrażniona, zaczerwieniona, łuszczy się i ma niewielkie strupki i żeby wyglądać promiennie potrzebuje czasu na rekonwalescencję. W przypadku mezoterapii igłowej, kosmetolog nakłuwa delikatnie skórę twarzy miejsce przy miejscu i wprowadza pod skórę koktajl witamin. Oczywiście przez pierwsze dni twarz będzie spuchnięta i obolała, ale po wygojeniu czyli akurat na ślub zyska świetlistość, jasność i blask. Podobnie dużo czasu na dojście do siebie potrzebuje cera po zabiegu kwasowym. Kilka dni po nim skóra zaczyna się łuszczyć, odsłaniając twarz bez zaskórników, rozszerzonych porów i z mniejszymi zmarszczkami. Na początku jednak wygląda na bardzo zaczerwienioną i może budzić postrach. Zabiegi mało inwazyjne takie jak maseczka liftingująca czy algowa. Albo peeling enzymatyczny, można wykonać praktycznie nawet dzień przed zabiegiem. Należy jednak mieć pewność, że nie mamy uczulenia na żadne stosowane preparaty i ich składniki.