Będący jednym z najciekawszych miast na terenie powiatu będzińskiego Sławków kusi miłośników historii ciekawą zabudową, układem urbanistycznym oraz ważnymi zabytkami. W ich gronie znajdują się pozostałości zamku biskupiego, których w czasie wycieczki po mieście nie można pominąć. Dlaczego jest to tak ważne miejsce? Przede wszystkim zamek przypomina o biskupach krakowskich, dzięki którym Sławków otrzymał prawa miejskie już pod koniec XIII stulecia. Po drugie relikty zamku od końca lat 90. XX wieku są uznawane za ważny rezerwat archeologiczny, zatem w czasie wycieczki po mieście warto i im poświęcić nieco uwagi.

Wiadomo, że początki zamku w Sławkowie sięgają lat 80. XIII wieku. Za inicjatora budowy zamku uznaje się biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa, którego zasługą było również wzniesienie pierwszych budowli obronnych, mających chronić miasto. Zamek w Sławkowie był własnością kolejnych biskupów krakowskich, przy czym szczególnie interesujący jest okres „panowania” tu Jana Muskaty. Biskup ten znany jest m. in. jako ten, który dbał o rozwój miast kościelnych oraz o ich odpowiednie zabezpieczenie.

Nic więc dziwnego, że budowa nowych fortyfikacji stała się jednym z jego życiowych osiągnięć – nie tylko na terenie Sławkowa. W XVI wieku zamek został opuszczony, a biskupi przenieśli się do nowego dworu. Zamek popadać zaczął w ruinę. Co ciekawe, nawet ślady po dawnych fosach uległy zatarciu, gdyż w ich miejscu powstawać zaczęły nowe elementy obronne. W efekcie zamek ten został „odkryty” dopiero w czasie prac prowadzonych w latach 80. i 90. XX wieku. Po ich zakończeniu tereny dawnego zamku stały się oficjalnie rezerwatem archeologicznym, a badania związane z zamkiem i jego najbliższym otoczeniem wniosły wiele nowych informacji do istniejącego już stanu wiedzy na temat dawnych losów Sławkowa.