Jeżeli idąc ulicą popatrzymy na losowo wybrane kobiety, zauważymy, że praktycznie każda z nich chociaż w pewnym stopniu się maluje. Niektóre nakładają na twarz jedynie podkład, inne malują rzęsy, zaś jeszcze inne poprzestają na nałożeniu pomadki do ust. Tak, czy inaczej ten makijaż trzeba wieczorem usunąć, wraz z zanieczyszczeniami, które przylgnęły do niego przez cały dzień. Nigdy nie można ulec pokusie spania w makijażu, choć niestety zdarza się to wielu paniom. Pomyślmy jednak o swojej cerze, która sukcesywnie się zanieczyszcza i nie może oddychać, ani wypocząć.

Konieczny demakijaż

Przez noc na twarzy zbiera się znowu łój, który miesza się z kosmetykami, które nie zostały usunięte z naszego lenistwa, a wystarczy tak naprawdę jeden kosmetyk, by szybko zmyć cały makijaż, nawet wodoodporny tusz do rzęs. Mowa o płynie micelarnym, który tak naprawdę niedawno podbił świat kosmetyczny. Jego nazwa wzięła się stąd, że posiada on w sobie maleńkie, niewidoczne gołym okiem, cząsteczki, zwane micelami, które idealnie usuwają cały brud i makijaż, a wystarczy do tego praktycznie jedno pociągnięcie wacikiem nasączonym z płynem. Micele dobrze rozpuszczają tłuszcz i o wiele lepiej radzą sobie z makijażem niż mydło, które dodatkowo wysusza skórę. Ponadto chyba nie wyobrażamy sobie zmywania makijażu oka mydłem. Płyn micelarny nie szczypie w oczy, a poza tym pomaga zachować młodość, ponieważ kiedy usuwamy nim tusz do rzęs, czy cienie do powiek nie ma potrzeby tarcia i naciągania skóry. Wystarczy kilka ruchów by twarz była czysta, nawet jeżeli bardzo chce nam się wieczorem spać.